Untitled Document
Północ
Nie wiem którędy,
nie pamiętam jak,
znaleźliśmy się w dawnej, dawnej
rosyjskiej baśni.
Las.
Wilgotne mchy zwisają z gałęzi mroku.
A my maszerujemy popod nimi jak krasnoludki. Nagle -
Tylko to:
"Anna Andrejewna 1889-1966" Drewniany krzyż pod drzewem.
Achmatowa
Leśny cmentarzyk. Pewnego razu była sobie..
Wokół rozciąga się północna nieskończoność. Bagna i niebo jednej barwy. Cisza
pachnie bursztynem.
I nikt, nikt nie jest tu bardziej dostojny
niż świerk,
co wyrósł nad nią.
|
 |